
Lux in tenebris
Hochsommer
Z góry planowałam ten zapis. Choć poprzedni został skasowany dosyć przypadkowo to reszta nie podlega większej wątpliwości.
Połowa jest już za mną a kolejna pojawia się całkiem niepozornie.
Jaka była ta pierwsza ?
Upalna, spontaniczna, żywiołowa ,niespodziewana choć w podświadomości pojawiały się pewne przebłyski i zdecydowanie za krótka.
Czuje jakby upłynął tydzień tyle , że kalendarz ma nieco inna wersje na ten temat.
To co nie było dłużej planowane okazało się przyjemną w skutkach niespodzianką chociaż z reguły za nimi nie przepadam.
Oswoiłam się już z pewnymi wiadomościami jeżeli tylko to tak można ująć.
Starałam się to jakoś w sobie ogarnąć i uporządkować. Sądzę, że efekt jest zadowalający.
Trochę mnie to życie zadziwia codzienne sytuacje nie zawsze są codziennością w swym przekazie. Ludzie natomiast zaskakują w każdej chwili. Czasem warto jest uodpornić się na zmiany jednak z drugiej strony nie warto jest przegapić momentu , który akurat przeznaczony jest tobie.
Szczerze powiedziawszy nie wiem kompletnie jaka będzie kolejna połowa mogę tylko domyślać się lekkiego szkicu. Tylko czy warto(?)
Zabawne jest czasem to , że coś czego się obawialiśmy okazuje się błahostka w związku z całokształtem lub z późniejsza sytuacja.
Ta nasza wyobraźnia płata figle ale żyć bez niej cieżko strasznie.
Niekiedy wracam do wspomnień i jest to bezwarunkowy odruch.
Wtedy jestem gdzieś daleko i nic mi tego nie mąci.
Takie drobne chwile wytchnienia w tym zakręconych dniach.
Na razie nie chcę nawet myśleć o rutynie zwykłych dni. Magiczny czas trzeba odpowiednio spożytkować.
Nie będę udawać , że nie tęsknie za niektórymi osobnikami z którymi mam mniejszy kontakt na wakacjach.
Tam gdzie rozszerzam jedne znajomości inne ulegają zmniejszeniu taka to już kolej rzeczy na tym świecie.
Od jutra rozpoczyna się remont i w moim skromnym królestwie w którym mogę odciąć się na cztery spusty od wszystkiego.
Podobno zielony uspokaja więc w duecie z jasnym żółtym powinno zrobić się całkiem ciepło.
Nie będę was uprzedzać kiedy kolejny raz coś tu napisze to po prostu kiedyś nastąpi…
„Świat to skomplikowane miejsce o trudnych regułach, gdzie każdy gra taka rolę, jaka wyznaczył mu los. I nie zawsze można wybierać. Wszyscy ludzie, jakich znam, kiedyś powiedział doktor ,że maja powody by robić to, co robią. Jeśli sie to uzna, stwierdził, wcale nie jest trudno żyć dobrze z bliźnimi. Sztuczka polega na tym, żeby zawsze szukać pozytywnej strony.” Królowa Południa - Arturo Péreza-Reverte
This only I 2006-07-31 21:20:33
skomentuj (6)
Cras
Lubię niedzielne popołudnia. W ręku trzymam paletę barw z całego tygodnia. Nigdy nie jest tak do końca jak być powinno ale to właśnie dodaje całości wyrazistości. Czasem planuje ,zdarza mi się popełnić takie głupstwo, przydatna rzecz chociaż często los krzyżuje nam plany i na własny sposób stara się ustalić nam życie. Myślę , że teraz trochę się dogadaliśmy. Żeby spojrzał na coś z przymrużeniem oka i mi pomógł musiałam mu coś podarować. Przez moment bolało taka chwila , która przeszywa dusze a później z czasem wszystko się koi.
Są momenty kiedy to wraca ale jeśli zamyśle się choć na moment czuje jak kolejna sprawa obiera zły zwrot. Wydarzyło się ostatnio sporo jednak ja się nie potrafię zwierzać publicznie od A do Z. Dlatego też zaoszczędzę wam tych ekscesów.
Z perspektywy wszystko nabiera spokoju a za mną sławienne Dni Tbg , które można zaliczyć za udane. Nie będę się rozpisywać nad ich przebiegiem w poszczególne dni choć ja zawitałam tam w piątek i sobotę. Niedziela zostawiłam sobie dla siebie myślę , że nie było to zbyt egoistyczne z mojej strony.
Powoli kończy się rok jeszcze kilka spraw do zamknięcia , wycieczka i myślami można być na wakacjach.
Rok w tej szkole minął mi bezporównania szybko. Zmieniło się wiele ale czasem warto powspominać dlatego też czekam na ognisko starej klasy ale też myślami jestem na wycieczce z klasą obecną.
Pakownie mam już za sobą chociaż oczywiście czegoś zapomnę.
Wyjeżdżamy jutro 7.45 ,więc przez trzy kolejne dni jedyna łączność ze mną to komórka. Wtajemniczeni numer posiadają , wiec tym bardziej nie będzie on publicznie podawany.
Zdesperowanych kieruje do willi :P Granit w Krościenku.
Na otarcie łez
"(...)Już teraz wiem,
Wszystko trwa, dopóki sam, tego chcesz.
Wszystko trwa, sam dobrze wiesz,
Że upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być
codziennym zdumieniem..."
This only I 2006-05-28 13:51:37
skomentuj (6)
Ubi caritas et amor, ubi caritas Deus ibi est.
Ostatnio więcej piszę tylko nie tutaj.
Piszę ale nie koniecznie o sobie.
Dla siebie ale przede wszystkim dla innych.
Tam nie ja stanowię priorytet lecz to co piszę.
Tutaj odnajduje własne ja by zrozumieć z perspektywy czasu to co się dzieję.
Spełniam się w każdym tyknięciu zegara choć pytań nadal mam w głowie wiele .
Niektóre te dalsze pozostaną bez odpowiedzi te bliższe wciąż są ukryte pod zasłoną niepewności.
Chociaż podobno publicznie nie brak mi pewności siebie, to jest jednak czas kiedy zastanawia mnie pojedyncze spojrzenie.
Gest codzienny , sytuacja spontaniczna ale w swej prostocie intrygująca.
Tak zostanie bo tak musi być , to cała ja i mój złożony charakter.
Dla kontrastu los nie skąpi mi niespodzianek.
Dlatego też, cieszę się , ze w ostatnich dniach podjęłam decyzję związaną z kolejną bardzo ważna dla mnie sprawą .
Decyzją właściwą w swoim rezultacie a już 3 rok jest jednak dla mnie znaczący.
Chociaż przez niecały tydzień być naprawdę blisko z tymi ludźmi.
Poprzez śpiewanie i wspólnie spędzony czas powstaje w nas jakaś delikatnie zawijająca się nić porozumienie.
Choć każdy z nich jest inny pod wieloma względami to dzięki temu wszyscy są wyjątkowi na swój sposób
Ja , korzystając z dobrze znanej dewizy , żyje teraz dniem.
Wam za to życzę aby te Święta Wielkiej Nocy wypełniły się dobrocią i spokojem , którego codzienność często nam skąpi. Nie zapomnijcie towarzyszyć Mu ze zrozumieniem i wsparciem w Jego męce.
Nie bójcie się euforii i radości przeżywania Zmartwychwstania Pańskiego.
To nic nie kosztuje nie ma za to kary, nagany czy upomnienia.
Jest za to subtelne uszlachetnienie Twojej duszy.
This only I 2006-04-13 22:04:27
skomentuj (9)
Szept myśli /intymnie
Czuje, że powinnam zaryzykować. Jednak najzwyczajniej w świecie boje się . Wiele się mówi o stawianiu wszystkiego na jedną kartę , ale czy ja tak potrafię ? Chce poczekać ale z drugiej strony może być już za późno. Gdzie jest złoty środek ludzkich zachowań. Bezpieczna granica po, której przekroczeniu w razie komplikacji nic się nie zmienia. Nie istnieje?
Ciągle myślę i nie zapomnę. Szanse na zapomnienie ? Były i odrzuciłam. Kiedyś już popełniłam błąd ,poddałam się. Zrezygnowałam i drugi raz tak nie zrobię. Boje się kolejnej sprawy.Potrzebuje rady , takiej szczerej i bezinteresownej. Dość mam zawikłanych spraw i sytuacji. Czasem gubie się w tym świecie ciągłych interesów.
Jednak - "Dum spiro , spero"
Wsparcie, jest i mam nadzieję, że nie przeminie. Sama wiem jakie jest najlepsze rozwiązanie.
Rozwiązanie moich marzeń tyle ,że zabrakło odwagi…
I dlaczego jest mi tak dziwnie ? Cholernie się boję…
Dopisane 1 marzec:
Zmartwienie małe i duże. Teraz gdy wiem , że los potrafi być tak kruchy , wszystko przy nim blednie.
Pomimo wszytkiego , nadal wierzę i nie przestane.
5 marzec
Ryzykuje.
This only I 2006-02-27 22:17:17
skomentuj (12)
A kiedy jest…
Kolejny dzień podobny do następnego. Tygodniowa monotonia urozmaicona trzema dniami.
Ciągle czegoś mi brakuje. W sytuacjach w których stać mnie na więcej poddaje się.
Może za bardzo poświęcam się dla innych ? Pomagam, przejmuje się tysiącami niepotrzebnych i mało ważnych spraw. Wymagania czymże one są wobec marzeń. Paradoksem przeciwieństwa ? Nie gram na własne konto mimo , że innym wchodzi to po mistrzowsku. Im to się udaje a mnie zastanawia. Ufam ludziom a co otrzymuje w zamian.
Krople zrozumienia i ich uśmiech. Czy jednak zawsze jest taki szczery jak mógłby się wydawać. Kim są ci , którzy potrafią w sobie tłumić uczucia i emocje. Bezstronnymi obserwatorami przygotowanymi aby w razie kryzysu wyciągnąć kolejnego jokera.
Z drugiej jednak strony nie potrafię się od tego odciąć. Udawać i grać przed samym sobą.
Tylko skąd brać siłę by nie wierzyć , że wszystko nie jest już ukartowane. Same pytania to naprawdę nie jest typowe. Co nimi kieruje ?.Ciekawość mieszana z nadzieją , że jeszcze nie wszystko musi iść ciągle przeciwko.
„Stoję sobie tutaj sam i wierzę w swoją siłę
Zmienił się zupełnie świat, a ja się nie zmieniłem
Szacunku dla głupoty nie potrafię się nauczyć
Trzeba iść do przodu, kiedy nie da się zawrócić ...
(…)
Stoję sobie tutaj sam i mówię to co myślę
Może się spotkamy, może kiedyś Ci się przyśnię
Płynie sobie życie, godzina po godzinie
Czasem tracę wiarę, ale ciągle jeszcze płynę ...”
Jednego czego chce…?
„Są dni kiedy się śmieję, są kiedy jest mi smutno
Fortuna bywa miłą, lecz bywa też okrutną
Czasami deszcz mnie zmoczy, czasami słońce spali
A co mnie spotka jutro? - o tym nie myślę wcale ...
(…)
Są dni, gdy świeci słońce - Są, gdy nie widać nieba
Czasami czegoś chcę, czasem nic mi nie trzeba
Bo w życiu bywa różnie - raz lepiej, a raz gorzej
Tak trudno jest przewidzieć, co się wydarzyć może ...
(…)
Kto szuka ten nie błądzi - tak teraz o tym myślę
Są kłamstwa i półprawdy, są prawdy oczywiste
A prawda bywa gorzka, lecz może być i słodka
Chwilami chcę być sam, a potem kogoś spotkać ...”
I być może tą tylko rozterki i marudzenie zmęczonego człowieka, których nie warto brać sobie do serca a tym bardziej pamiętać.
This only I 2006-01-21 14:09:42
skomentuj (14)
Dla Cierpliwych
Nie będzie tłumaczeń. Różne myśli pojawiały się związane z tym miejscem. Były definitywnie kończące tą działalność i tęsknota za pisaniem tutaj. Jak widać któreś z nich okazało się silniejsze. Czy pół roku nieobecności coś zmieniło ?
Na pewno wiele rzeczy uległo dużej zmianie. Teraz jest uczennica Liceum Ogólnokształcącego szkoły potocznie nazywanej „Jachem” o profilu humanistycznym.
Teraz jest redaktorka Lessera i członkini PCK. Zbliża się WOŚP i oprócz dobrej zabawy pojawią się obowiązki. Jednak bez względu na to wszystko i wiele innych spraw to cały czas ja.
Ta sama osoba, która zastanawiała się nad adresem tego miejsca. Pisała tutaj z zaangażowaniem i oddawała część swoich myśli. To tu pokrywa się cześć mojej i waszej prywatności. Nie chce tego zmieniać. Będzie kilka dopełnień to nie podlega wątpliwości. Wiem , że musze odnaleźć znów drogę waszych ścieżek. Odkurzyć to wszystko co zostało przykryte pod zasłoną kolejnych miesięcy. I nie będzie to gwałtowne lecz spokojne i będzie wymagać mojego zaangażowania i waszej wyrozumiałości.
Jeśli do tego dojdzie szczypta systematyczności to właśnie sprawa niepokojących myśli na samym początku została zakończona.
Oderwanie od spraw codzienności i chęć wrócenia tutaj nie pojawiła się jednorazowo. I chociaż dwa dokumenty tekstowe, których treść miała się tu znaleźć została przypadkowo usunięta, to nie stanowi zniechęcenia.
Jeżeli chcecie wiedzieć coś z moich aktualności to mam bardzo sympatyczną klasę. Nie miałam problemu aby się tam odnaleźć. Trudno jest wierzyć, że będzie tak przez cały czas bezkonfliktowo ale tego wam i sobie życzę. Tam gdzie pojawia się zazdrość i chora rywalizacja znika zrozumienie. Pojawiają się wątpliwości i niewyjaśnione sytuacje. Wtedy tak sprecyzowany przez nas obraz sytuacji potrafi się zamazać. Tego więc nie życzę nikomu.
Ja natomiast zabieram się do wypełnienia w pełnym sensie złożonej tu obietnicy i mam nadzieje , że wy również mi w tym pomożecie.
Całkiem prozaicznie :
Do napisania.
This only I 2005-12-16 16:05:56
skomentuj (8)
Summer time
Faktem staję się , że dwa miesiące powoli mam już za sobą.
I jak co roku towarzyszy temu drobna nostalgia tak w tym udzieliła mi się nuta ciekawości , która zapewne zatrze się już w pierwszym tygodniu. Większych rozczarowań nie przewiduje w końcu ta szkoła była wyznacznikiem do , którego warto było dążyć.
Jeżeli ktoś liczył na podsumowania to nie był w błędzie , jednakże drobne obrazy zatrzymam dla siebie.
Odreagować to dobre słowo udzielające się na wakacjach. Pojawia się beztroska myśl aby miło i przyjemnie zapełnić czas i to mi się udało. Z przyjaciółmi , korzystać z uroków psotliwego lata.
Wyjeżdżać lubię , chociaż nie do końca udało mi się wszystkie wyjazdy zrealizować.
Cofnąć już decyzji nie potrafię , w planowaniu udoskonalę mankamenty nie dopracowania a wtedy być może zrealizuje kilka pomysłów.
Morze było za to strzałem w dziesiątkę, czas spędzony tam był żywiołem, pozostanie skarbnicą wspomnień, która wzbogaca się z każdym dniem.
Po powrocie nie mogłam narzekać na brak zajęć czas aż do dziś odróżnia niewielkie pstrykniecie palcami.
Wiem , że za chwile będzie już całkiem inaczej. Znormujemy się a nasz wakacyjny zapał zamieni się na liczne wspomnienia. Pojawią się codzienne zajęcia i obowiązki. Wyobrażanie będzie stopniowo pokrywać się kurzem a może będziemy tęsknić do letnich dni kiedy wszystko wydawało się proste i oczywiste. Nie wyprzedzajmy faktów , pośpiechu nie lubię i nie jest u mnie mile widziany.
Cierpliwość kształtuje charakter choć do bagateli zaliczyć jej nie możemy.
Jeżeli uda nam się rozwinąć skrzydła pomimo całorocznego pośpiechu za udowodnieniem czegoś innym, sobie , otoczeniu.
Jeżeli mimo tego będziemy mogli się wyłączyć na krótką chwile unieważnić to co obowiązuje twardo i stabilnie i poczuć się jak w letni upalny dzień kiedy to nie czas dyktuje nam co mamy zrobić.
To będzie nasza mała wygrana i tego wam życzę. Spontanicznych momentów radości, nie wzbraniajcie się jednak trzeźwości umysłu , przydaje się on ewidentnie w wielu przypadkach.
***
Lekcja
"Gdyby myśl można brać w dłonie
spuściłabym teraz na nici
z grawitacją promyk
który wiąże mnie z ziemią
udając przed sobą naiwnie
że nigdy go tu nie było
spijając w ten sposób
z deszczem wyrzuty sumienia
Sztuka udawania
dostałam po palcach, za brak ubrania
z pozorów
przepraszam, ja chyba nie z tego świata
przepraszam pana,
że nie chodzę wedle stereotypów
głęboko wierzę,
że nigdy nie wejdę we wskazówki zegara
który ustawia ludzi według oczekiwań innych
Nawet jeśli sama miałabym
iść pod prąd
i to co nazywane przez was prawdą
dla mnie będzie niczym więcej jak
ludzkim, przemijalnym pojęciem,
przepraszam pana
za niedouczenie w sztuce udawania
"
This only I 2005-08-25 14:50:35
skomentuj (27)
Eternity
Add
Read
Jestem...Kroplą w morzu roztargnienia, oceanem myśli,promykiem radości
Zamykam oczy i marzę..bezograniczenia, kiedy wzbijasz się w niebo właśnej wyobraźni rzeczywistość traci swój urok
Pasjonuje mnie..Psychologia,Filozofia =P,Informatyka,Roswell,
Parapsychologia i wszystko na co nauka nie ma dosłownej odpowiedzi
Wsłuchuje się w melodie..ludzkich serc , czasem mówi ona więcej niż jakiekolwiek słowa...
Kim jestemprzekonasz się jeśli mnie poznasz, jeśli mnie znasz...Bo musisz wiedzieć, że: "Szczęsciem człowieka jest drugi człowiek"
"Zdradzę wam tajemnicę: nie czytamy poezji dlatego, że jest ładna.
Czytamy ją, bo należymy do gatunku ludzkiego a człowiek ma uczucia.
Medycyna, prawo, finanse czy technika to wspaniałe dziedziny,
ale żyjemy dla poezji, piękna, miłości."
John Keating - "Stowarzyszenie umarłych poetów".
Archiwum
2006
lipiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2005
grudzień
sierpień
czerwiec
maj
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
[nie spotkałam...]
nie spotkałam jeszcze anioła
chociaż szukałąm go
w kazdej przydrożnej kafejce
w czerwonym autobusie
na plaży
przyglądałam sie twarzom ludzi
rozlepialam ogłoszenia
wzywałam w modlitwach
tupałam i krzyczałam
anioł patrzył z góry
ironicznie się uśmiechał
Jankowska, Joanna
Ocierając się o ich skrzydła
Odjechane kumpele
Magduś
Jake
Daro
Ducuś
Kermitek/Tereska
_Girl
Tarnów wita
Sky-blue
Karolcia
"A kiedy rozdasz najcieplejszy szept
Gdy przewędrujesz każdy mały sens
Pomyślisz ,że tak ,że wypełnił się czas
To ostania z dróg
Szuka twoich stóp
Teraz stań na najwyższej z gór
I połknij wiatr byś wykrzyczeć mógł"
Promyki nadzeii
Acha
Kaskula
Klaaudiaa
Gleam-of-hope
With My Immortal
"Zapomniałem nakręcić czas
I zapomniałem rozpocząć nowy dzień
W zagubionej przestrzeni trwam
Cały świat płynie obok gdzieś"
Spoglądam
Feministka
dj.Efcia
Blessed
"Ludzie są tak różnorodni, by móc przetrwać, i na tyle podobni, by sobie w tym przeszkadzać."
ROSWELL
Roswellian-life/Agata
look-into-my-soul
Lenka-Roswelloholiczka
Irihs
Liz16
Warto
Tarnobrzeg-info
Moja szkoła
WOŚP
Fundacja WOŚP-u
Radio Woodstock
" ... Cudowna noc
tak ciemna jest jak bezmiar wód, jak morza toń -
jest tak głęboka
Cudowna noc
otula nas i daje nam tajemny znak -
że nas ochroni
Bo w taką noc
dla naszych serc rozdziera się zasłona mroku
I światła blask przenika nas - jak z nieba promień
Przedziwna noc... co w oczach ma ciemności toń,
lecz w sercach jest - świetlista
Świetlista noc
posyła nam nadziei znak, jak zorzy blask
przed słońca wschodem
Świetlista noc
odsłania nam tajemną moc i łączy nas - ...
jak z nieba promień"